Najważniejsze kurioza legislacyjne 2025 roku

Rok 2025 większość z nas żegnała tradycyjnie przy łyku szampana (niewykluczone, że także innych napojów alkoholowych) i to właśnie zagrożony status legislacyjny alkoholu możemy nazwać największym kuriozum minionego roku.

No bo jak inaczej określić fakt dopuszczonego do spożycia etanolu (i braku jakichkolwiek zamierzeń legislacyjnych w tym zakresie) z próbą jego wycofania jako surowca stosowanego zewnętrznie, w gałęziach niejednego przemysłu? O jego znaczeniu jako substancji bójczej nie wspominając!

Solidarność przemysłu zadziałała (z inicjatywy A.I.S.E. „Hands Up For Ethanol 11/2025) zrzeszono ponad 800 organizacji branżowch z 27 krajów UE i wydłużono termin złożenia dossier CLH. Branża zyskała czas do grudnia 2026, by udowodnić, że klasyfikacja CMR dla etanolu (oparta na spożyciu doustnym) nie powinna mieć zastosowania w kosmetykach.

Przypominamy, że właściwości reprotoksyczne i rakotwórze etanolu manifestują się przy doustnym, przewlekłym spożywaniu, a także jeśli alkohol spożywają kobiety w ciąży (co jest zagrożeniem dla potomstwa)!

 

 

C2H5OH ma swoisty zestaw unikalnych właściwości, których nie da się zamienić alternatywami (nie mają tylu atutów występujących jednocześnie dla jednej substancji).

Jakie to cechy:

  • właściwości antymikrobowe/bójcze i wysoka skuteczność działania w tym zakresie;
  • etanol to wszechstronny, polarny rozpuszczalnik organiczny, szeroko stosowany w przemyśle. Miesza się z wodą, rozpuszcza liczne związki organiczne (w tym szczególne znaczenie mają „zapachy”) oraz substancje aktywne;
  • cena;
  • czystość;
  • naturalne pochodzenie;
  • brak negatywnego wpływu na środowisko.

Tego zestawu cech nie da się zastąpić bez komplikacji czy uszczerbku na jakości czy bezpieczeństwie stosowania wyrobów! Dlaczego właśnie stosowanie przemysłowe ma być zakazane, a realny problem zdrowotny (nadużywanie alkoholu) wydaje się, że w całej tej dyskusji jest pomijany?

Prawda, że to nie logiczne? Czyżby branża biocydowa tęskniła za utargiem sprzed okresu pandemii i teraz próbuje zrobić na etanol swój własny…monopol?

 

 

Sylwestrowe manicure 2025 w Polsce, z pewnością było wolne od TPO, który od 1 września 2025 r. jest zakazany w UE. Brak okresu przejściowego, by zużyć zapasy dostępne na rynku, był decyzją podważającą od lat przyjętą praktykę rynkową co do produktów profesjonalnych. Ale czy cały pośpiech związany z brakiem możliwości wyprzedania zapasów przez stylistów paznokci był potrzebny? Tym bardziej, że w kilka miesięcy od ogłoszenia przez GIS komunikatu o zakazie (w tym zmiany jej wersji wprowadzającej w błąd) właściciele salonów kosmetycznych mieli bardzo mało czasu na dostosowanie się do wymogów.

Winny całemu zamieszaniu Tlenek difenylo-(2,4,6-trimetylobenzoilo)fosfiny (TPO) jako fotoinicjator znajdujący się w buteleczce z „lakierem hybrydowym” a nie dodawanym oddzielnie przez kosmetyczkę (jak ma to miejsce w przypadku inicjatorów do proszków akrylowych) już niejako uwięziony jest w gęstym, lepkim płynie nakładanym na płytkę paznokcia i unieruchomianym na płytce paznokcia przez UV; dodatkowo używany w bardzo niewielkich ilościach, nie ma możliwości penetracji do skóry klientki.

Skoro podczas zabiegu szanse na przedostanie się TPO do krwiobiegu nie występują, jego szkodliwe właściwości reprotoksyczne nie mają szansy na zaistnienie w trakcie lub po zabiegu. W ocenie bezpieczeństwa mówimy w takiej sytuacji o braku ryzyka wystąpienia efektów ogólnoustrojowych, czytaj: BRAK RYZYKA DLA ZDROWIA!

Dlaczego zatem braku ryzyka zapasy nie mogłyby być wyprzedane? W Wielkiej Brytanii nie ma z tym problemu, lakiery z TPO mogą być używane legalne w salonach kosmetycznych, aż do wyczerpania zapasów do 15 lutego 2027 r. wraz z końcem daty „udostępniania na rynku”.

 

 

 

W naszej ocenie ubiegły rok pokazał dobitnie ogromną rolę konsorcjów tworzonych na potrzeby obrony stosowania składników kosmetycznych na poziomie UE. Kluczowe tutaj jest to, aby w ramach zatwierdzania procedur oceny dbać o prawidłowe zdefiniowanie zakresu stosowania substancji. Kilka przykładów dla zobrazowania:

 

⒈  Miniony rok to nieoczekiwany obrót spraw w związku z oceną bezpieczeństwa dla olejku z drzewa herbacianego (CAS 68647-73-4, INCI: Tea Tree Oil) w kosmetykach. Była obawa, że ze względu na jego planowaną klasyfikację jako substancja CMR o działaniu reprotoksycznym kat. 1B (Repr. 1B) możliwe jest wprowadzenie zakazu jego stosowania.

Ostatecznie SCCS (SCCS/1681/25) oceniła stosowanie olejku z drzewa herbacianego i uznała za bezpieczne jego stosowanie w czterech bronionych kategoriach produktowych – do maksymalnych stężeń: 2,0% w szamponach; 1,0% w żelach pod prysznic; 1,0% w preparatach do mycia twarzy; 0,1% w kremach do twarzy.

Jednak, co dziwne, nie ma w opinii SCCS mowy o istotnych kategoriach kosmetyków z olejkiem jakimi są produkty do pielęgnacji paznokci oraz kremy do stóp, czy ogólnie kosmetyki do walki z nieprzyjemnym zapachem ciała wynikającym z aktywności drobnoustrojów na naszym ciele. Jak dotąd olejek był w tych kategoriach kluczowym składnikiem aktywnym. Pytanie co tak naprawdę stoi za wybiórczym doborem kategorii kosmetyków, mimo pozytywnej szerokiej opinii komitetu SCCS? Czyżby inna branża, dąży ograniczenia skuteczności kosmetyków na rzecz zwiększenia swojej dominacji w tych segmentach?

⒉  Ograniczenia dla Arbutyny zgodnie z Rozp. 2024/996,weszły w życie w 2025. Nikt na etapie kształtowania się restrykcji nie zwrócił uwagi na problematyczne zapisy w zakresie ograniczeń, dopiero praktyka rynkowa pokazała trudności na etapie implementacji prawa. Niefortunny zapis w powyższym rozporządzeniu mówiący tylko o jednej kategorii produktowej (krem do twarzy) stwarza znów dodatkowe pytania i niepotrzebną lukę interpretacyjną.

Mogę zastosować arbutynę w kremie, ale czy w serum do twarzy, piance, masce już nie?? Czy to zawsze musi być dana forma fizykochemiczna (emusja)? A produkty zmywalne (higiena) do twarzy, gdzie bardzo często narażenie na substancje jest wielokrotnie niższe to większe ryzyko dla zdrowia??

Przecież krem do twarzy to ułamek możliwości, a z drugiej strony brak definicji czym jest dokładnie krem do twarzy w legislacji kosmetycznej, stwarza więcej problemów niż korzyści dla branży i absolutnie nie przekłada się na większe bezpieczeństwo konsumenta.

 

 

Mikroplastiki

Październik 2025 przyniósł natomiast dużo niepewności związanych z nowym obowiązkiem oznakowania IFUD oraz rejestracji mikrodrobin, co sprawiło, że wiele firm wycofuje się z powszechnie stosowanych polimerowych zagęstników, które przecież na drodze procesów produkcji tracą swoje właściwości jako mikrodrobiny w produkcie kosmetycznym.

Jednak z powodu niezatwierdzonych metod instrumentalnych niosą wiele znaków zapytania, jak teorię przekuć w praktykę. Na szczęście na bazie ostatnich przewodników technicznych do klasyfikacji i oznakowania mikroplastiki wymagające naszej atencji wydają się być marginalnym problemem w specyficznych kategoriach kosmetyków.

 

 

 

Czy kurioza już za nami?

Rok 2026 to oczywiście kolejne daty „wejścia w życie” zmian prawa: przygotowywanie się do kolejnych zmian i reformulacje receptur tak, by spełniały wymagania.

Jedną z dużych zmian będą restrykcje dotyczące czystości polimerów silikonowych. To kolejna próba dla branży i eliminacja silikonów cyklicznych: D4, D5 i D6 nie tylko z produktów spłukiwalnych, ale także leave-on. Czytając jednak rozporządzenie Komisji (UE) 2024/1328 znajdujemy kolejna kurioza…

Na jego mocy, od 31.01.2020 obowiązuje zakaz ≥0,1% D4 i D5 w kosmetykach spłukiwanych, a od 6.06.2027 r. taki sam zakaz obejmie także kosmetyki niespłukiwalne. Jednocześnie te same cykliczne silikony mogą być nadal (bez ograniczenia czasowego) stosowane warunkowo, i to w większej ilości, w powłokach statków, mimo że mają one bezpośredni kontakt z wodą morską. Wynika z tego, że przepisy REACH regulują status prawny produktu i sposób jego użycia, a nie sam fakt obciążenia dla środowiska wodnego, które to, przecież docelowo, miało być najbardziej zagrożone przez te substancje.

Dodatkowo zakaz dla D4 i D5 w kosmetykach leave-on zacznie obowiązywać 6.06.2027 r., ale już teraz powoduje chaos, ponieważ dla surowców wymagania powinny być spełnione wcześniej – do 06.06.2026 roku. Dostawcy surowców uspakajają, zapewniając, że surowce będzie można dalej kupować i z naszych doświadczeń nie wszyscy „biorą sobie do serca” restrykcje proponując nadal przekroczone normy czystości polimerów silikonowych, nie wyjaśniając jasno do kiedy i czy w ogóle dostosują się do zmian prawa. Tymczasem to producent kosmetyku ponosi odpowiedzialność za swój końcowy produkt. Jeśli wprowadzi surowiec jako pierwszy na teren UE weźmie na siebie obowiązki importera/dystrybutora, a jeśli zgromadzi zapasów za dużo, po dacie zakazu, to w czerwcu 2027, nie będzie mógł ich już wykorzystać.

Srebro

Niewątpliwie rok 2026 należeć będzie do regulacji związanych ze srebrem i może on już teraz śmiało pretendować w konkursie na podium absurdu roku. Bowiem od 1 maja 2026 roku obowiązywać będzie zakaz stosowania (wynikający z opublikowania 13 stycznia 2026 Omnibusa VIII i umocnienia 22 ATP do CLP) specyficznych rozmiarów srebra:

➡️ zakazane w rozmiarach od 1 do 100nm oraz w postaci litej powyżej 1mm;

➡️ dozwolone rozmiary to średnica cząstek > 100 nm < 1 mm w dwóch kategoriach produktowych:

  • załącznik III poz. 379: pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej w max. stężeniu 0,05%;
  • załącznik IV poz. 142 jako barwnik (w produktach do warg i cieniach do oczu w ilości 0,2%).

W tych regulacjach nie ma miejsca na inne kategorie jak chociażby lakiery do paznokci, rozświetlacze do twarzy/ciała, mimo że nie ma ryzyka dla zdrowia!

Co więcej, opublikowana miesiąc wcześniej 17.12.2025, ocena komitetu SCCS potwierdza, że srebro jest bezpieczne w określonych rozmiarach i stężeniach w dużo szerszym zakresie kategorii niż te jakie będą obowiązywały od maja 2026r.Wychodzi więc na to, że do maja 2026 musimy pewne produkty „zdjąć” z półek, przechować i ponownie wprowadzić do obrotu, jak nastąpią zmiany prawne będące skutkiem ostatniej opinii SCCS?? 🤔 Chyba takiej sytuacji jeszcze nie przerabialiśmy w praktyce…

Absurdu dopełnia świadomość, że nadal możemy bez limitów jeść srebrne kuleczki, listki, proszki stosowane w wypiekach dopuszczonych w branży spożywczej (dodatek do żywności E174) oraz srebrną biżuterię przekuwać przez skórę…. Life is brutal…

Glin

W niechlubnej konkurencji na podium aburdu 2026, duże szanse mają także regulacje związane z glinem, z powodu wejścia w życie Omnibusa II. Na ten moment wydają się one tak skomplikowane, że będzie przygotowany do nich oficjalnie specjalny, nowy przewodnik jak te zmiany interpretować…uf, cóż za ulga… pytanie tylko czy te wytyczne pomogą, czy jeszcze bardziej zagmatwają sytuację. No i tradycyjnie pytanie, kiedy publikacja nastąpi, bo kosmetyki z glinem projektujemy nie od dziś i trzeba je jakoś dostosować do zmian.

Chaos regulacyjny jest tak duży, że czasem odbiera chęci produkcyjne… Nieuwzględnienie ryzyka a opieranie się na zagrożeniu niesie niepotrzebne zakazy, sztywne ramy, które nie dają przestrzeni ani na rozwój ani tym bardziej na konkurencyjność…

Oby 2026 był lepszy Rokiem pod tym względem…

A wszystkie absurdy i bolączki można składać na forum Komisji otwartej na głos każdego obywatela, zachęcamy do wpisów (mogą być także anonimowe).

Link: Communication on better regulation

 

 

Jeśli masz wrażenie, że powyższe wiadomości Ci umknęły, a są dla Ciebie istotne – zapoznaj się z naszym CosmetoSAFE Assist (software dla działów R&D).

www.cosmetosafeassist.pl

Wraz z jego najnowszymi dodatkami, śledzenie zmian składnikowych i prognozowanie zmian portfolio produktowego jest proste!

Wybierz nasz soft by recepturować z aktualną literą prawa, a monitoring zmian legislacji składnikowych nie będzie dłużej problemem. Umów się na demo CSA i ze spokojną głową zarządzaj wdrożeniami swoich produktów kosmetycznych.

Podziel się wpisem