Kolejna fala ważnych decyzji dla branży kosmetycznej!

Ostatnie miesiące pokazują, że legislacja chemiczna w UE nie jest tylko serią zakazów. To też czas, gdy nauka, zdrowy rozsądek i dialog branży przynoszą konkretne efekty. Wybraliśmy garść pozytywnych informacji z natłoku zmian legislacyjnych.

🍸 Etanol – więcej czasu!

Grecja przesunęła termin złożenia dossier CLH do 31 grudnia 2026 r.. Branża zyskała dwa dodatkowe lata, by udowodnić, że klasyfikacja CMR dla etanolu (oparta na spożyciu doustnym) nie powinna mieć zastosowania w kosmetykach. Badania penetracji skórnej i modelowanie PBPK są w toku. Branżowy żart? „Etanol rozgrzewa atmosferę, ale legislacji nie przyspiesza”

🌞 Dwutlenek tytanu – koniec mitu?

TSUE unieważnił klasyfikację TiO₂ jako rakotwórczego (drogą inhalacji). Skutek: zniknięcie wpisu z CLP i sygnał, że klasyfikacje muszą mieć solidne podstawy naukowe. W kosmetykach to szczególnie istotne dla barwników i filtrów UV.

🧴 Mikroplastiki – IT w akcji

ECHA uruchomiła portal do raportowania mikroplastików w REACH-IT. Pierwszy raz zamiast zakazu dostajemy narzędzie. Choć oczywiście żartujemy w branży, że teraz oprócz technologów i safety assessorów potrzebny będzie jeszcze IT-support do compliance… ale i na to mamy rozwiązanie Sprawdźcie nasze narzędzia, które ułatwią Wam pracę: https://cosmetosafeassist.pl/

🧴 Metylparaben – 13 lat badań i… żadnych dowodów na ED

8 października br. Francja wycofała intencję zgłoszenia zharmonizowanej klasyfikacji Methyl 4-hydroxybenzoate jako substancji zaburzającej układ hormonalny (ED HH 1). Procedura CLH zakończyła się na etapie intencji, bez opracowania dossier ani opinii RAC.

Metylparaben to jedna z najlepiej przebadanych substancji w kosmetykach, która po raz kolejny obroniła swoje bezpieczeństwo i to nawet w czasie zaostrzania kryteriów ED. Po latach analiz i procedur (pierwsza intencja klasyfikacji w 2012 roku) wciąż nie stwierdza się żadnych szkodliwych działań endokrynnych dla metylparabenu. Co więcej Komitet SCCS, wielokrotnie (w latach 2005, 2006, 2008, 2010, 2013 i 2023) potwierdził bezpieczeństwo parabenów w produktach kosmetycznych, przy obowiązujących dopuszczalnych stężeniach. Mimo to parabeny wciąż cieszą się niezasłużoną sławą w oczach konsumentów.

Czy aktualne wycofanie intencji i brak klasyfikacji będzie wystarczającym sygnałem dla branży na jego odważną i zasłużoną rehabilitację PRową?

🔬 Oxybenzone – pod lupą ED

Oxybenzone (Benzophenone-3), popularny filtr UV: Dania złożyła intencję klasyfikacji jako związku, który może powodować zaburzanie funkcjonowania układu hormonalnego u ludzi i w środowisku (ED HH 1 + ED ENV 1). To może być pierwszy przypadek formalnej klasyfikacji filtru UV jako endocrine disruptor w CLP. Warto pamiętać, że globalnie oxybenzone od dawna znajduje się na „czarnej liście” np. na Hawajach, w Kalifornii czy Tajlandii z uwagi na ochronę raf koralowych.

🌊 Uvinul T 150 – lepszy wizerunek środowiskowy

Ethylhexyl Triazone doczekał się decyzji RAC: usunięto klasyfikację H413 („Aquatic Chronic 4”). To oznacza brak oznakowania „szkodliwy dla środowiska” i większe szanse na EU Ecolabel. Dla firm oznacza też spójność – koniec z różnicami między SDS a realnymi danymi.

🧪 1,4-Dioksan – Niemcy się wycofują

Niemcy wycofały wniosek o restrykcję pozostałości 1,4-dioksanu w surfaktantach. Procedura została przerwana na etapie intencji, konieczna jest pogłębiona analiza emisji dioksanu do środowiska. Dobra wiadomość dla branży: w kosmetykach i tak jest dopuszczalny wyłącznie jako pozostałość technicznie nieunikniona (do 10 ppm wg SCCS). Ale temat może wrócić – trzymajmy rękę na pulsie!

⏱️ „Stop the Clock” i zmiany w CPR – co dalej?

Na deser warto wspomnieć o jeszcze jednym, świeżym sygnale z Brukseli. Rada UE zaakceptowała mechanizm „Stop the Clock”, który ma zapewnić przedsiębiorstwom więcej pewności prawnej w sytuacjach, gdy nowe klasyfikacje CLP mogłyby w praktyce natychmiast blokować setki formulacji kosmetycznych. Pisaliśmy o tym szerzej tutaj:

https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:7378723361826242560/

🔗 Jak widać legislacja to maraton, nie sprint. A my właśnie dostaliśmy kilka pozytywnych pit-stopów – oby było ich więcej 😊

Podziel się wpisem